- "Weekend ostatniej szansy" -


Roger Michell

Nick i Meg są małżeństwem z wieloletnim stażem. Przez ten czas zdążyli wychować dorosłego już dziś syna, a ich dawna namiętna relacja zmieniła się w bezpieczną rutynę. Co więcej, Meg coraz częściej niezobowiązująco wspomina o ewentualnym rozstaniu. Pewnego dnia Nick proponuje żonie wycieczkę do Paryża, w którym przed laty spędzili swój miesiąc miodowy. Mężczyzna ma nadzieję na powrót rozpalić łączące ich uczucie.

Słodko-gorzka opowieść o ludziach, którzy gdzieś zagubili sens bycia ze sobą. Meg – cyniczna, zaczepna i raniąca chce odmiany, a najchętniej rozwodu by uciec od męża, który ją ogranicza i już nie inspiruje. Nick – nieco bierny typ mężczyzny-misia nie oczekuje wiele, ale tęskni za czułością i seksem, którego żona mu odmawia. Rozmowy tej pary inteligentów są błyskotliwe, ale „niebezpieczne”, co oznacza że każde zdanie może drugiego dotknąć do żywego.

Prowokacje Meg mają na celu nie tylko ucieczkę od nudy, ale i upokorzenie Nicka, powiedzenie mu – nie jesteś już prawdziwym mężczyzną. Spotkanie dawnego przyjaciela Nicka (pisarz), który zaczyna właśnie życie z nową, młodą kobietą jest w ich życiu przełomowe. Podziała jak katalizator, wyzwalacz długo skrywanych emocji…

Bardzo dobry, mądry i zmuszający do refleksji film, który powinni obejrzeć nie tylko seniorzy z długim stażem...

Świetne role Lindsay Duncan i Jima Broadbenta jako Meg i Nicka, ale perełką jest Jeff Goldblum w roli Morgana.